czwartek, 19 kwietnia 2018

Grzegorz Wróblewski - Miejsca styku

Niektóre wypowiedzi Autora przypominają obserwacje etnografa. Możemy dowiedzieć się wiele o tym, jak literatura w Polsce wygląda z perspektywy światowej. Czytelnik może także zdobyć wiele informacji na temat życia literackiego w różnych krajach.

Mnóstwo doświadczeń, najczęściej związanych w jakiś sposób z literaturą i sztuką. Są tu wątki najgłębsze - warto zauważyć, że niekiedy podawane są w formie piosenek czy malarstwa.

Zastanawiałem się, czy hasłem przewodnim tej książki jest frustracja. Autor jest trochę wkurzony na mocną pozycję nijakiej twórczości w Polsce i na niezdolność instytucji kulturalnych do promowania tego, co ciekawe i świeże. Ale Grzegorz Wróblewski sam wskazuje na wiele ciekawych i świeżych zjawisk, można jego działalność traktować także jako promocję wielu godnych zauważenia twórców.

Pytanie: Ale o czym mówimy?
Odpowiedź: Mam przed sobą książkę, składającą się z bardzo różnych tekstów. Są wywiady z Grzegorzem Wróblewskim, są wiersze, eseje, piosenki, jest kilka ilustracji/obrazów. Są też cytaty innych autorów.

Szukałem jakiegoś fragmentu, charakterystycznego dla tej książki. Wypowiedzi płyną, wątek za wątkiem, informacje, skojarzenia, potok świadomości. Czytelnik daje się wciągnąć,  podąża za Autorem, by w wielu miejscach przyjąć jego punkt widzenia. Może otworzę książkę w przypadkowym miejscu i przepiszę kawałek, to chyba jest sprawiedliwe rozwiązanie:

s. 240: Centrum Aktywności Twórczej w Ustce mieści się w totalnie zmodernizowanym, starym spichlerzu zbożowym. Wszystko jest tam wyjątkowo sensownie pomyślane. W sumie to rzadkość, również jak na warunki zachodnioeuropejskie. Oprócz samego miejsca wystawowego i bazy noclegowej realizowane są pobyty "artist-in-residence". Przy okazji poznałem więc przebywającą tam progresywną artystkę z Estonii, Elvirę Akzigitovą. W obiekcie znajdują się ponadto świetne, zawodowo wyposażone pracownie grafiki komputerowej i filmowej, a także rzeźby i ceramiki. Lepiej nie może być! I sprawa może najważniejsza. Ideą Centrum Aktywności Twórczej w Ustce jest otwarcie się na lokalną społeczność. Z pracowni mogą korzystać zarówno artyści, jak i "lokalsi".

Takich i zupełnie innych wątków jest oczywiście mnóstwo. Cała książka jest skomponowana na luzie, bez sztywnej formy, czytelnik czasem zastanawia się, co jest cytatem, co wywiadem, a co prozą. Nie jest to zarzut. Jest to bezstresowość, można zanurzać się w czytanym tekście i cieszyć się kontaktem z literaturą.

Warto też zwrócić uwagę na klasę wydania tej książki. Estetyczna okładka, układ stron i literki bardzo przyjemne w czytaniu. Czyli od strony redakcyjnej i wydawniczej - rewelacja!

Grzegorz Wróblewski, Miejsca styku, seria Jeden Esej, Convivo, Warszawa 2018, ss. 324.

troszkę linków:

sobota, 10 marca 2018

zwyczajnie fenomenalnie

Nie zdążyłem, i się cieszę. Jakiś czas temu Yanko Wojownik napisał mi, że zamierza opublikować następny zbiorek wierszy. W załączniku był szkic okładki, minimalistyczny, szarawy, niezbyt przebojowy. Chciałem zniechęcić Autora, a raczej zachęcić do opublikowania książki prozatorskiej, bo wyczuwam, że tutaj drzemie Jego talent. Na szczęście nie zdążyłem przesłać emaila zniechęcającego, odpisałem tylko, że bym się jeszcze zastanowił nad tą okładką... Po kilku dniach odebrałem na poczcie wydrukowany tomik. Wziąłem świeżutką publikację do rąk, zacząłem czytać, i się zachwyciłem! Jak to dobrze, że nie zniechęciłem Autora, uff.

Okładka w wersji papierowej jest dużo przyjemniejsza, niż jej wersja elektroniczna. W dodatku pasuje do stylu Autora, całość jest spójna, i właśnie taka, jaka powinna być. Ten zbiorek (mówimy o tomiku noszącym tytuł "Kilkadziesiąt zwykłych wierszy") to świadome zamknięcie pewnego etapu pisarskiego. Wstęp (a raczej "Od autora trochę zdań") fascynuje, aż chciałoby się powiedzieć, że "jest wyrazem wysokiej świadomości twórczej Autora", ale to by było zbyt sztampowe i sztywne. Jest tu trochę niedokładności (np. powtórzenie słowa "nadmiernego", s. 5), ale to nie psuje obrazu całości. Układ poszczególnych stron, struktura całego zbiorku, krój pisma i ogólnie klimat - to wszystko pozwala czytelnikowi się wyluzować i cieszyć się lekturą.

Weźmy jakiś wiersz, dla przykładu:

***
_    _

podałem e-mail na stronie
także widoczny stał się ogólnoświatowo
i cały świat zaczął do mnie pisać
i czegoś chcieć
chciał bym udzielił mu wsparcia
pomógł
i popierał
żebym przytaknął
i zaklaskał
i zwyczajnie pieniądze przekazał też
zachłanny jest świat
mnie nic nie proponował
tylko chciał
złe mam zdanie o świecie
skrzynkę skasowałem

Zamiast skupiać soczewkę krytyka na języku, frazach czy tematyce, po prostu cieszę się, że mogę coś takiego czytać. Nakład publikacji to trzydzieści dwa egzemplarze, tym bardziej czuję się wyróżniony.
W tomiku są wiersze lepsze i gorsze (mnie drażnią wątki teistyczne, ale to już moja specyfika :) ), mamy haiku, mamy wiersze miłosne, jest autorefleksja i obserwacja społeczeństwa. Jest też rysunek psa, a na tylnej stronie okładki rozpikselowana notka biograficzna ze zdjęciem. Na mnie to działa pozytywnie, ale wiem, że wielu krytyków by odrzuciło twórczość, przedstawioną w takiej formie. Moim zdaniem jednak autentyzm jest ważniejszy niż zgodność z modami.

Nie wiem, jakie kolejne publikacje tego Autora będziemy mieli okazję przeczytać, ale zachęcam do śledzenia przyszłej twórczości Yanko Wojownika.

poniedziałek, 22 stycznia 2018

manifest metateatru pszrena

Teatr to już jest poziom meta. W moim teatrze mamy instrukcje, które wszczepiają w obywatelski akt twórczy elementy znane jako scenopisarstwo i inne takie sprawy dotyczące dekoracji czy muzyki.

Istotą jest tu znane z dowcipu o strażaku-dramaturgu "aktor coś robi". Aktor to działacz, piszący, improwizujący, wczuwający się w rolę twórcy fragmentu spektaklu.

Jeśli interesuje nas dany wycinek świata sztuki, materii twórczej, np. głoski czy poemiksy, aktorzy starają się skupić na tworzeniu jak najlepszych dzieł, zgodnie z instrukcją.

Jeśli potrzebni są widzowie, to po to, żeby się uczyć, i działać lepiej w przyszłości jako aktorzy - czy to w teatrze, czy w ramach innych form życia społecznego.